Światowy Dzień Zdrowia Seksualnego. Dlaczego o bliskości i intymności warto rozmawiać także w domach opieki?

4 września obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia Seksualnego. To okazja, aby przypomnieć sobie, że zdrowie seksualne jest częścią ogólnego dobrostanu człowieka i nie kończy się wraz z osiągnięciem określonego wieku. Dotyczy również osób starszych, seniorów mieszkających samotnie, pozostających w związkach, a także osób przebywających w domach opieki, zakładach opiekuńczych czy innych placówkach zapewniających całodobową pomoc.
Temat może wydawać się nieoczywisty. W społeczeństwie wciąż funkcjonuje bowiem przekonanie, że seksualność jest domeną ludzi młodych, natomiast w późniejszym wieku potrzeba bliskości, czułości czy intymności stopniowo zanika. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Wiek może wpływać na ciało, zdrowie, sprawność czy sposób budowania relacji, ale nie odbiera człowiekowi potrzeby bycia blisko drugiej osoby, kochania, dotyku, czułości ani prawa do decydowania o własnym życiu.
Światowy Dzień Zdrowia Seksualnego został zainicjowany w 2010 roku. Jego celem było między innymi zwrócenie uwagi na znaczenie zdrowia seksualnego oraz zachęcanie do otwartej rozmowy na tematy, które przez lata pozostawały tabu. Idea ta do dziś pozostaje aktualna. Chodzi bowiem nie tylko o edukację dotyczącą zdrowia seksualnego, lecz także o przełamywanie stereotypów i wstydu, które sprawiają, że wiele osób nie ma przestrzeni, aby otwarcie mówić o swoich potrzebach.
W kontekście opieki nad osobami starszymi jest to szczególnie ważne. Senior, który przeprowadza się do domu opieki, nie przestaje być osobą posiadającą własną historię, emocje, potrzeby i przyzwyczajenia. Zmienia się jego sytuacja życiowa, często zmienia się otoczenie i zakres codziennej samodzielności, ale nie oznacza to, że wszystkie jego potrzeby osobiste znikają.
Zdrowie seksualne to znacznie więcej niż seks
Rozmowa o zdrowiu seksualnym osób starszych często zostaje sprowadzona do pytania o aktywność seksualną. Jest to jednak zdecydowanie zbyt wąskie spojrzenie. Seksualność obejmuje również potrzebę bliskości, tworzenia relacji, czułości, dotyku, poczucia atrakcyjności, intymności oraz możliwości decydowania o własnym ciele.
Dla jednej osoby ważny może być wieloletni związek i możliwość spędzania czasu z partnerem. Dla innej będzie to potrzeba przytulenia, trzymania za rękę czy zwykłej obecności bliskiego człowieka. Jeszcze inna osoba może po prostu potrzebować własnej przestrzeni i prawa do prywatności.
Dlatego w opiece długoterminowej warto unikać automatycznego założenia, że senior „nie potrzebuje już takich rzeczy”. Każdy człowiek jest inny, a jego potrzeby powinny być rozpatrywane indywidualnie.
Starzenie się wiąże się z wieloma zmianami fizycznymi, psychicznymi i społecznymi. Mogą pojawiać się choroby przewlekłe, ograniczenia sprawności, zmiany hormonalne czy konieczność przyjmowania leków. Wszystko to może wpływać również na życie intymne. Nie oznacza jednak, że seksualność przestaje istnieć.
Problemy w tej sferze nie powinny być automatycznie przypisywane wyłącznie wiekowi. Czasami ich przyczyną może być choroba, działanie leków, obniżony nastrój, samotność albo brak poczucia bezpieczeństwa. Odpowiednia rozmowa z lekarzem lub innym specjalistą może pomóc znaleźć rozwiązanie.
To ważna perspektywa także dla rodzin. Dorosłe dzieci seniorów mogą czuć skrępowanie, gdy dowiadują się, że ich rodzic pozostaje w relacji, chce się z kimś spotykać albo potrzebuje więcej prywatności. Czasami pojawia się przekonanie, że w pewnym wieku „nie wypada” już myśleć o miłości czy intymności. Tymczasem takie podejście może prowadzić do niepotrzebnego odbierania osobie starszej autonomii.
Dom opieki nie oznacza rezygnacji z prywatności
Jednym z największych wyzwań związanych z seksualnością osób starszych przebywających w placówkach opiekuńczych jest kwestia prywatności.
Życie w domu opieki oznacza funkcjonowanie w społeczności. Senior korzysta z pomocy personelu, mieszka w określonej przestrzeni, ma ustalony rytm dnia i często dzieli część wspólnych przestrzeni z innymi mieszkańcami. Jednocześnie pozostaje osobą dorosłą, która ma prawo do poszanowania swojej prywatności.
Może to oznaczać bardzo prozaiczne kwestie: możliwość zamknięcia drzwi, spokojnej rozmowy z bliską osobą, spotkania z partnerem czy spędzenia czasu we własnym pokoju bez niepotrzebnego naruszania prywatnej sfery życia.
W praktyce oznacza to, że dom opieki powinien być miejscem, w którym bezpieczeństwo mieszkańców idzie w parze z poszanowaniem ich godności. Nadmierna kontrola może sprawić, że senior zacznie czuć się pozbawiony własnej podmiotowości.
Oczywiście prywatność nie oznacza braku zasad. Placówka ma obowiązek zapewniać bezpieczeństwo wszystkim mieszkańcom. Zadaniem personelu jest znalezienie odpowiedniej równowagi pomiędzy ochroną seniora a poszanowaniem jego prawa do własnego życia.
Szczególnie trudna sytuacja osób z demencją
Jednym z najbardziej skomplikowanych tematów jest seksualność osób z chorobami otępiennymi, w tym z demencją.
W tym przypadku pracownicy placówki oraz rodzina mogą stanąć przed trudnymi pytaniami. Czy dana osoba rozumie sytuację? Czy jest zdolna do wyrażenia świadomej zgody? Czy relacja dwóch mieszkańców ma charakter dobrowolny? Czy zachowanie jednej osoby nie jest dla drugiej źródłem dyskomfortu lub zagrożenia?
Nie ma tutaj miejsca ani na automatyczne zakazy, ani na bezrefleksyjne przyzwolenie. Potrzebna jest indywidualna ocena sytuacji, znajomość stanu zdrowia mieszkańca, obserwacja jego zachowania oraz stosowanie odpowiednich procedur i zasad ochrony osób szczególnie narażonych.
W przypadku osób z demencją temat zgody może być szczególnie trudny. Zdolność do podejmowania decyzji może zmieniać się w czasie, dlatego personel powinien zachować szczególną ostrożność i reagować wtedy, gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa lub świadomego wyrażenia zgody.
To pokazuje, jak ważne jest przygotowanie personelu. Pracownik domu opieki nie powinien być pozostawiony sam z trudną sytuacją. Placówka powinna posiadać jasne zasady postępowania, a personel powinien wiedzieć, kiedy sytuacja wymaga konsultacji z lekarzem, psychologiem czy innym specjalistą.
Granica między autonomią a bezpieczeństwem
W opiece nad osobami starszymi bardzo łatwo wpaść w pułapkę nadmiernego paternalizmu. Z troski o bezpieczeństwo można zacząć podejmować za seniora decyzje, które powinny należeć do niego.
Dotyczy to również relacji osobistych.
Osoba starsza nie powinna być traktowana jak dziecko tylko dlatego, że potrzebuje pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Ograniczona sprawność ruchowa, korzystanie z pomocy przy ubieraniu się czy przyjmowanie leków nie oznaczają automatycznie utraty prawa do prywatności.
Z drugiej strony dom opieki ma obowiązek reagować, gdy istnieje ryzyko przemocy, wykorzystania, przymusu lub innej formy krzywdzenia. Zdrowie seksualne nie może być rozumiane jako prawo do zachowań naruszających granice drugiej osoby.
Kluczowym słowem jest tutaj zgoda.
Każda relacja powinna opierać się na dobrowolności i poszanowaniu granic. Personel powinien być szczególnie uważny w sytuacjach, w których jedna lub obie osoby mają ograniczoną zdolność do podejmowania decyzji.
Jest to także kwestia ochrony przed przemocą. Osoby starsze mogą być szczególnie narażone na różne formy wykorzystywania, zwłaszcza gdy są zależne od innych osób i mają ograniczoną możliwość samodzielnego komunikowania swoich potrzeb.
Dlatego otwartość na temat zdrowia seksualnego powinna iść w parze z edukacją dotyczącą bezpieczeństwa, granic i rozpoznawania przemocy.
Miłość i bliskość po sześćdziesiątce, siedemdziesiątce czy osiemdziesiątce
Warto również spojrzeć na temat z bardziej pozytywnej perspektywy.
Starość nie oznacza końca życia emocjonalnego. Seniorzy mogą się zakochiwać, rozpoczynać nowe związki, budować przyjaźnie i potrzebować bliskości. Czasami właśnie pobyt w domu opieki stwarza możliwość poznania osób znajdujących się w podobnej sytuacji życiowej.
Dwie osoby mogą się zaprzyjaźnić, spędzać razem czas, wspólnie jeść posiłki, spacerować czy oglądać telewizję. Relacja może stopniowo stać się bardziej emocjonalna i intymna.
Dla personelu nie powinno być to automatycznie powodem do niepokoju.
Rolą pracowników jest przede wszystkim zapewnienie mieszkańcom bezpieczeństwa, poszanowanie ich godności i reagowanie wtedy, gdy pojawiają się rzeczywiste sygnały zagrożenia.
Warto pamiętać, że bliskość sama w sobie może mieć ogromne znaczenie dla jakości życia. Dotyk, rozmowa, poczucie bycia ważnym dla drugiej osoby czy możliwość dzielenia codzienności z kimś bliskim są potrzebami, które nie mają daty ważności.
Jak domy opieki mogą mądrze podchodzić do tego tematu?
Pierwszym krokiem jest uznanie, że seksualność i potrzeba bliskości są elementem życia człowieka również w starszym wieku.
Drugim jest edukacja personelu. Pracownicy powinni wiedzieć, jak reagować na sytuacje dotyczące relacji między mieszkańcami, jak rozmawiać o granicach i zgodzie oraz jak rozpoznawać sygnały przemocy lub wykorzystania.
Trzecim elementem jest prywatność. W miarę możliwości placówka powinna tworzyć warunki, w których mieszkańcy mogą zachować osobistą przestrzeń i utrzymywać kontakty z bliskimi.
Czwartym jest indywidualne podejście. Nie każdy senior ma takie same potrzeby. Nie każdy chce związku, nie każdy chce bliskości i nie każdy chce rozmawiać na ten temat. Szacunek oznacza również zaakceptowanie prawa do braku zainteresowania relacjami intymnymi.
Wreszcie potrzebna jest komunikacja z rodziną. Bliscy często mają dobre intencje, ale mogą mieć trudność z zaakceptowaniem faktu, że ich rodzic lub dziadek nadal posiada własne życie emocjonalne. Rozmowa może pomóc wyjaśnić, że starzenie się nie oznacza utraty prawa do uczuć i prywatności.
4 września – okazja do ważnej rozmowy
Światowy Dzień Zdrowia Seksualnego nie powinien być traktowany wyłącznie jako okazja do rozmowy o seksie. To przede wszystkim dobry moment, aby przypomnieć o godności, autonomii, relacjach, prawie do prywatności oraz dostępie do rzetelnych informacji i odpowiedniej opieki.
W przypadku osób starszych temat ten nabiera dodatkowego znaczenia. Seniorzy bywają niewidzialni w dyskusjach dotyczących seksualności. Społeczne stereotypy sprawiają, że ich potrzeby emocjonalne i intymne są pomijane albo traktowane z pobłażaniem.
Tymczasem człowiek pozostaje człowiekiem niezależnie od wieku.
Może potrzebować miłości, rozmowy, przyjaźni, dotyku, czułości i poczucia bliskości. Może także potrzebować samotności, prywatności i prawa do decydowania o własnym ciele. Zadaniem dobrej opieki nie jest odbieranie tych praw, lecz stworzenie warunków, w których mogą być realizowane w sposób bezpieczny i z poszanowaniem granic innych osób.
4 września może być więc dobrym momentem, aby spojrzeć na opiekę nad seniorami z nieco szerszej perspektywy. Dobra opieka nie powinna ograniczać się wyłącznie do zapewnienia posiłków, leków, higieny czy pomocy w codziennych czynnościach. Powinna obejmować również sferę emocjonalną i społeczną.
Być może najważniejszą rzeczą, którą możemy zrobić tego dnia, jest po prostu zacząć rozmawiać. Bez żartów, bez wstydu i bez stereotypów. Rozmawiać o tym, czego potrzebują osoby starsze, jak chronić ich godność i jak tworzyć domy opieki, w których bezpieczeństwo nie oznacza rezygnacji z człowieczeństwa.
Bo dobra opieka to nie tylko pomoc w jedzeniu, ubieraniu się czy przyjmowaniu leków. To również dostrzeganie człowieka, który znajduje się za potrzebą opieki – z jego historią, emocjami, relacjami, wspomnieniami i prawem do własnego życia.





