psychologia

Wrzesień to miesiąc świadomości w zakresie zapobiegania samobójstwom – jak możemy pomóc osobom starszym?

Wrzesień to miesiąc świadomości w zakresie zapobiegania samobójstwom – jak możemy pomóc osobom starszym?

Wrzesień jest miesiącem, w którym szczególnie dużo mówi się o zapobieganiu samobójstwom i znaczeniu troski o zdrowie psychiczne. To temat trudny, wymagający delikatności i odpowiedzialności, ale jednocześnie niezwykle ważny. Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom przypada 10 września i ma zwracać uwagę na potrzebę edukacji, przełamywania tabu oraz tworzenia przestrzeni, w której osoba przeżywająca kryzys może bez lęku poprosić o pomoc. Zachowaniom samobójczym można zapobiegać, a skuteczna profilaktyka wymaga współpracy całego społeczeństwa.

 

W ostatnich latach działania związane z tym dniem koncentrują się między innymi na zmianie sposobu mówienia o samobójstwie. Chodzi przede wszystkim o odejście od milczenia, wstydu i stereotypów na rzecz otwartej rozmowy, zrozumienia i dostępu do profesjonalnego wsparcia.

W kontekście osób starszych temat ten nabiera szczególnego znaczenia. Późna dorosłość może być okresem pełnym doświadczeń, wspomnień i satysfakcji, ale może również wiązać się z wieloma stratami i zmianami. Przejście na emeryturę, śmierć współmałżonka lub przyjaciół, ograniczenie sprawności, przewlekłe choroby, utrata niezależności, problemy finansowe czy poczucie bycia ciężarem dla innych mogą znacząco wpływać na samopoczucie psychiczne.

Nie oznacza to oczywiście, że starość jest równoznaczna z kryzysem psychicznym. Wręcz przeciwnie – wiele osób starszych prowadzi aktywne, satysfakcjonujące życie i bardzo dobrze radzi sobie z kolejnymi zmianami. Warto jednak pamiętać, że kryzys może pojawić się w każdym wieku, a osoba starsza nie zawsze potrafi lub chce powiedzieć wprost, że potrzebuje pomocy.

 

Samotność seniora może być niewidoczna

Jednym z ważnych problemów, na które warto zwrócić uwagę w kontekście zdrowia psychicznego osób starszych, jest samotność. Można mieszkać z innymi ludźmi i jednocześnie czuć się samotnym. Można codziennie rozmawiać z opiekunem, a mimo to mieć poczucie, że nikt naprawdę nie słucha. Można również mieć rodzinę mieszkającą w tym samym mieście, a jednak doświadczać braku bliskiej relacji.

Szczególnie trudne mogą być momenty, w których dotychczasowy sposób życia nagle się zmienia. Senior, który przez wiele lat samodzielnie prowadził gospodarstwo domowe, podejmował decyzje i był potrzebny innym, może po pogorszeniu stanu zdrowia zacząć postrzegać siebie przede wszystkim przez pryzmat ograniczeń.

Podobne doświadczenia mogą pojawić się po przeprowadzce do domu opieki. Nawet jeśli decyzja o zamieszkaniu w placówce była najlepszym rozwiązaniem z punktu widzenia bezpieczeństwa i zdrowia, adaptacja do nowego środowiska wymaga czasu. Nowe miejsce, nieznane osoby, określony rytm dnia, zmiana przyzwyczajeń i mniejsza możliwość samodzielnego decydowania o codzienności mogą początkowo powodować stres, smutek czy poczucie utraty kontroli.

Dlatego tak ważne jest, aby opieka nad seniorem nie ograniczała się wyłącznie do zaspokajania potrzeb fizycznych. Człowiek potrzebuje również relacji, poczucia przynależności, sprawczości i przekonania, że jego obecność ma znaczenie.

 

Nie każdy smutek oznacza kryzys, ale każdą zmianę warto zauważyć

W codziennej opiece bardzo łatwo przyzwyczaić się do pewnych zachowań seniora. Jeśli ktoś zawsze był małomówny, możemy uznać, że taka jest jego natura. Jeżeli starsza osoba niechętnie uczestniczy w zajęciach, możemy pomyśleć, że po prostu nie lubi aktywności grupowych.

Dlatego szczególnie istotne jest obserwowanie zmian w zachowaniu, a nie tylko pojedynczych objawów.

Niepokój mogą wzbudzać między innymi długotrwałe wycofanie, wyraźna utrata zainteresowania rzeczami, które wcześniej sprawiały przyjemność, rezygnacja z kontaktów z innymi, narastające poczucie beznadziei, zaniedbywanie codziennych czynności czy wypowiedzi wskazujące na przekonanie, że życie straciło sens.

Warto również zwrócić uwagę na sytuację, w której osoba wcześniej aktywna i zainteresowana otoczeniem nagle przestaje angażować się w życie placówki lub rodziny.

Nie należy jednak samodzielnie stawiać diagnozy. Tego typu sygnały mogą towarzyszyć depresji, żałobie, przewlekłemu bólowi, chorobom somatycznym, działaniu niektórych leków czy innym problemom zdrowotnym. Powinny jednak skłonić bliskich lub opiekunów do zainteresowania się sytuacją seniora i – jeśli jest taka potrzeba – poszukania profesjonalnej pomocy.

 

Najważniejsza może być zwykła rozmowa

W profilaktyce kryzysów psychicznych ogromne znaczenie ma rozmowa. Nie chodzi o to, aby opiekun stał się psychologiem czy psychiatrą. Jego rolą nie jest diagnozowanie, lecz zauważenie człowieka, wysłuchanie go i odpowiednie zareagowanie.

Czasami wystarczy spokojnie usiąść obok i powiedzieć: „Widzę, że ostatnio jest Pani/Panu trudno. Chciałbym/chciałabym porozmawiać. Jak się Pan/Pani czuje?”.

Ważne, aby słuchać bez oceniania. Zdania takie jak „inni mają gorzej”, „musi się Pan/Pani wziąć w garść” czy „nie ma powodu do smutku” zazwyczaj nie pomagają. Mogą natomiast sprawić, że osoba w kryzysie poczuje się niezrozumiana i jeszcze bardziej zamknie się w sobie.

Znacznie bardziej pomocne jest okazanie zainteresowania i akceptacji: „To brzmi jak bardzo trudny czas”, „Rozumiem, że ta sytuacja może być dla Pani/Pana obciążająca” albo „Nie musi Pan/Pani radzić sobie z tym samodzielnie”.

Sama rozmowa nie rozwiąże każdego problemu, ale może być pierwszym krokiem do uzyskania pomocy.

 

Czy można zapytać seniora wprost o myśli samobójcze?

To pytanie budzi wiele obaw. Bliscy czasami boją się, że poruszenie tego tematu „podsunie” komuś pomysł, którego wcześniej nie miał.

Najważniejsze jest jednak to, aby nie unikać rozmowy z osobą, która wyraźnie przeżywa poważny kryzys. Jeżeli jej wypowiedzi budzą niepokój, warto spokojnie i bezpośrednio zapytać o jej bezpieczeństwo oraz o to, czy pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia.

Takie pytanie nie powinno być zadawane w formie oskarżenia ani paniki. Powinno być częścią spokojnej rozmowy i wyrazem troski. Jeżeli odpowiedź wskazuje na realne zagrożenie, nie należy pozostawiać osoby samej i trzeba niezwłocznie szukać profesjonalnej pomocy.

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub 999 albo udać się do odpowiedniego oddziału ratunkowego.

 

Dom opieki może być ważnym miejscem profilaktyki

Dom opieki to nie tylko miejsce zapewniające seniorom wyżywienie, zakwaterowanie i pomoc w codziennych czynnościach. To również społeczność.

Personel ma możliwość obserwowania mieszkańców każdego dnia. Dzięki temu może zauważyć zmianę nastroju, zachowania czy funkcjonowania, której rodzina – odwiedzająca seniora raz na kilka dni lub tygodni – może nie dostrzec.

Dlatego niezwykle ważna jest współpraca całego zespołu. Opiekun, pielęgniarka, terapeuta zajęciowy, psycholog, lekarz czy pracownik socjalny powinni mieć możliwość przekazywania sobie informacji o niepokojących zmianach.

Nie chodzi o ciągłe kontrolowanie mieszkańców. Chodzi o stworzenie środowiska, w którym można zauważyć, że ktoś przestał wychodzić z pokoju, nie chce uczestniczyć w posiłkach, unika kontaktu, przestał interesować się ulubionymi zajęciami albo wyraźnie się wycofał.

Czasami drobna zmiana może być pierwszym sygnałem, że senior potrzebuje rozmowy lub konsultacji.

 

Poczucie sprawczości ma ogromne znaczenie

W opiece nad osobami starszymi łatwo – nawet w dobrej wierze – zrobić zbyt wiele za seniora.

Oczywiście osoba wymagająca pomocy powinna ją otrzymać. Jednocześnie warto pozostawiać jej możliwość podejmowania decyzji wszędzie tam, gdzie jest to możliwe.

Co chce dziś zjeść? W jakich zajęciach chce uczestniczyć? Czy chce wyjść na spacer? Jak chce spędzić popołudnie? Z kim chciałaby porozmawiać?

Takie decyzje mogą wydawać się drobne, ale budują poczucie autonomii.

Dla osoby, która w wyniku choroby lub niepełnosprawności utraciła część dawnej samodzielności, możliwość decydowania o własnym życiu może mieć ogromne znaczenie emocjonalne.

Równie ważne jest dostrzeganie tego, co senior nadal może robić, zamiast koncentrowania się wyłącznie na jego ograniczeniach.

 

Rodzina również ma swoją rolę

Profilaktyka kryzysów psychicznych nie kończy się na przekazaniu seniora pod opiekę profesjonalnej placówki. Kontakt z rodziną pozostaje niezwykle ważny.

Regularna rozmowa telefoniczna, odwiedziny, wspólne oglądanie zdjęć, spacer, przyniesienie ulubionej książki czy po prostu obecność mogą być dla starszej osoby bardzo ważne.

Nie zawsze potrzebne są wielkie gesty. Często najcenniejsza jest regularność.

Warto też pamiętać, że rodzina powinna interesować się nie tylko stanem fizycznym seniora. Pytanie „Czy dobrze się dziś czułeś?” może być równie ważne jak „Czy wszystko zjadłeś?”.

Dobrze jest również rozmawiać z personelem placówki i pytać, jak bliski funkcjonuje na co dzień. Rodzina może przekazać informacje o zmianach, których personel jeszcze nie zna, a pracownicy domu opieki mogą zwrócić uwagę na zachowania niewidoczne podczas krótkich wizyt.

 

Depresja u seniora nie zawsze wygląda tak samo

Jednym z wyzwań w rozpoznawaniu kryzysów psychicznych u osób starszych jest przekonanie, że smutek, apatia czy wycofanie są „normalną częścią starości”.

Nie są.

Oczywiście wraz z wiekiem mogą pojawiać się trudne doświadczenia i naturalne okresy żałoby. Jednak długotrwałe obniżenie nastroju, utrata zainteresowań, bezradność czy wyraźna zmiana funkcjonowania wymagają uwagi.

Depresja jest chorobą, którą można i należy leczyć. Pomoc może obejmować między innymi konsultację psychiatryczną, psychologiczną, psychoterapię oraz – jeśli lekarz uzna to za konieczne – leczenie farmakologiczne.

Najważniejsze jest więc, aby nie tłumaczyć każdego niepokojącego zachowania wiekiem.

 

Pomoc jest dostępna – trzeba tylko po nią sięgnąć

Osoba starsza przeżywająca kryzys nie powinna pozostawać z nim sama. W Polsce funkcjonują całodobowe formy pomocy dla osób dorosłych.

Jedną z możliwości jest Telefoniczne Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222, zapewniające bezpłatną pomoc przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Dostępny jest również całodobowy numer 116 123, przeznaczony dla osób dorosłych przeżywających kryzys emocjonalny.

W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy natomiast korzystać z numeru alarmowego 112 lub 999 albo udać się po pilną pomoc medyczną.

Warto zapisać te numery w telefonie i wiedzieć, gdzie szukać pomocy, zanim pojawi się sytuacja kryzysowa.

 

Wrzesień jest przypomnieniem, ale troska powinna trwać cały rok

Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom przypada 10 września. Jego znaczenie nie powinno jednak ograniczać się do jednego dnia czy jednego miesiąca.

Każdy dzień może być okazją do tego, aby zapytać starszą osobę, jak się czuje. Każdy dzień może być momentem, w którym zauważymy czyjąś samotność. Każdy dzień może być dobrym momentem na telefon do rodzica, dziadka, babci czy przyjaciela.

W domach opieki szczególnie ważne jest budowanie kultury, w której rozmowa o emocjach nie jest czymś wstydliwym. Senior powinien wiedzieć, że może powiedzieć „jest mi źle”, „boję się”, „nie radzę sobie” czy „potrzebuję z kimś porozmawiać” i spotka się ze zrozumieniem, a nie oceną.

Zmiana sposobu mówienia o kryzysie psychicznym jest jednym z ważnych elementów profilaktyki. Zamiast milczeć, warto rozmawiać. Zamiast oceniać – słuchać. Zamiast bagatelizować – reagować.

 

Czasami najważniejsze jest jedno zdanie

Osoba przeżywająca kryzys może mieć wrażenie, że nikt jej nie rozumie i że nie ma już dobrego rozwiązania. W takim momencie nie zawsze potrzebuje gotowych rad.

Czasami potrzebuje przede wszystkim kogoś, kto zostanie obok.

Kogoś, kto powie: „Widzę, że jest Ci trudno. Jestem tutaj. Poszukajmy razem pomocy.”

To proste zdanie może być początkiem bardzo ważnej rozmowy.

Dlatego we wrześniu, miesiącu szczególnej uwagi poświęconej zapobieganiu samobójstwom, warto spojrzeć na seniorów nie tylko przez pryzmat ich wieku, chorób i potrzeb opiekuńczych. Warto zobaczyć przede wszystkim człowieka – z jego historią, emocjami, lękami, potrzebami i marzeniami.

Bo profilaktyka zaczyna się od zauważenia drugiego człowieka.

A czasem od zwykłego pytania: „Jak naprawdę się dzisiaj czujesz?”

Powiązane artykuły