Miałam do czynienia z młodym właścicielem ośrodka, czekał dwa tygodnie z miejscem,ąby mój chory teść mógł dojechać ze szpitala, nie wziął za czas oczekiwania pieniędzy, teść był tylko jedną noc- zmarł tam, właściciel policzył nam tylko za dezynfekcje.Nie widziałam pokoi, bo to był czas covida, ale widziałam zaopatrzenie do kuchni, które przywieziono- byłam pod ogromnym wrażeniem , widać,że nie oszczędza się na kuchni.Na minus- zwróciłam właścicielowi uwagę na zachowanie pielęgniarki w stosunku do rodzin pensjonariuszy, byłam świadkiem, jak pani w sposób arogancki odpowiadała na pytania- właściciel zaraz poprosił pielęgniarkę na rozmowę. Ogólne , pierwsze wrażenie bardzo dobre.